Rewal - A może Rewal zimą?

Za oknem śnieg i mróz, większość moich znajomych wyjeżdża o tej porze roku w góry, na narty, a mi marzy się Rewal. Spędzone w tej przepięknej miejscowości lato dostarczyło mi wielu niezapomnianych wrażeń. Kocham nasze polskie morze i każdego roku staram się odwiedzić miejscowość, w jakiej jeszcze nie byłam. Tego lata byłam w Rewalu, który mnie zachwycił! Zwiedzanie rozpoczęłam od wizyty na plaży, która okazała się piaszczysta i szeroka. Postanowiłam codziennie zobaczyć tu coś nowego. Byłam w Trzebiatowie i podziwiałam tamtejsze Stare Miasto, ze starówką w której centrum znajduje się uroczy rynek oraz Baszta Kaszana i Krzyż Pokutny. W Gryficach podziwiałam zabytkowy Kościół Mariacki, a w Kamieniu Pomorskim Katedrę Św. Jana Chrzciciela. Wyjazd do Rewala był dla mnie czasem regeneracji - w każdym tego słowa znaczeniu. Odwiedzałam regularnie siłownię i salon odnowy biologicznej, zaglądałam na saunę, a nawet próbowałam swoich sił na korcie tenisowym.
Rewal ma również rozbudowaną sieć ścieżek rowerowych, kilkakrotnie skorzystałam z możliwości wypożyczenia roweru i ruszałam w niewymagające dużej kondycji fizycznej, a bardzo ciekawe i malownicze plenery. Zachwycił mnie rezerwat żubrów, znajdujący się na terenie Narodowego Parku Wolińskiego, nigdy nie miałam okazji podziwiać tych zwierząt na żywo i z tak bliska. Wieczory niezmiennie spędzałam w dyskotekach, gdzie zabawa przy muzyce trwała nawet do rana. Nie nudziłam się ani przez chwilę. W Rewalu było sporo turystów, ale dzięki temu było wesoło, poznałam wielu ciekawych ludzi z całej Polski i nie tylko. Nie mogę się doczekać ponownej wizyty w miejscowości, jestem pewna, że Rewal tętni życiem nawet zimą.
Publikacje powiązane: