Sopot - ogniska
W zeszłym roku na wakacjach byliśmy w Sopocie. Pensjonat
Sopot jest niedaleko od plaży, co jest bardzo wygodne, ale interesujący jest przede wszystkim z innego powodu. Jest jednym z najstarszych budynków w mieście, nawet starszym od Granda. Poza tym ma się wrażenie, że przeniosło się faktycznie w inną epokę. Stylowe wnętrza przypominają mi troszkę krakowski Bristol. Winda jest po prostu dziełem sztuki, a i nasze pokoje były super. To, co mi się najbardziej podobało, to to, że przy pensjonacie jest piękny, duży ogród, odgrodzony od innych posesji dość wysokim murem, tak że nikt tam nie może zajrzeć. Codziennie po plaży i lodach na Monciaku chadzaliśmy do sopockiego hipermarketu Billa po karkówkę i kiełbaski. W naszym ogrodzie jest świetny, murowany grill, też pamiętający pewnie wujka Hansa, i właśnie tam spędzaliśmy wieczory. Poznaliśmy wiele miłym ludzi. Z Sopotem kojarzyć będziemy nasze spotkanie z panem Mazowieckim, byłym premierem. Mieliśmy zwyczaj wieczornych partyjek szachów. Udało mi się tylko raz być lepszym, jest po prostu doskonały, a do tego niezwykle mądry i kulturalny. Sopot widać urzeka i znanych ludzi. Mam zamiar pojechać tam jeszcze kiedyś.