Andrzejki - Na Andrzejki Andrzej
Dla mnie Andrzejki nie są zbyt ważnym wieczorem w roku. Dzień jak każdy inny, dziwią mnie zawsze pytania znajomych: a gdzie idziesz? a co planujesz? A ja zwykle siedzę w domu i nie mam ochoty bawić się na jakichkolwiek Andrzejkach. W zeszłym roku to nastawienie się zmieniło i chcąc, nie chcąc, połknęłam bakcyla andrzejkowego. Poznałam jednego fajnego Andrzeja i to on zaprosił mnie na swoje imieniny, które odbywać się miały w gronie znajomych ze studiów. To były niezapomniane
Andrzejki! Impreza była udana - dobre jedzenie, fajna muzyka i przyjemna atmosfera, a do tego czułam się jak księżniczka, tak gospodarz domu dbał o mnie podczas tego wieczoru. Przed wyjściem stroiłam się i stroiłam, aż w końcu byłam spóźniona, musiałam szybko lecieć i z wrażenia zapomniałam prezentu! Było mi strasznie wstyd, ale Andrzej śmiał się z całej sytuacji i poprosił mnie, żebym w prezencie... potańczyła z nim na imprezie. Od tego czasu nie wyobrażam sobie życia bez Andrzejek i bez Andrzeja :)